Maciek
23778.79 km
2910.29 km w terenie
V śr 20.71 km/h
Więcej o mnie.
2014
2013
2012
2011
2010
2009
Znajomi
Moje rowery
Wykres roczny
Archiwum bloga
- 2014, Marzec8 - 0
- 2014, Luty3 - 0
- 2014, Styczeń5 - 0
- 2013, Grudzień1 - 0
- 2013, Listopad4 - 0
- 2013, Październik4 - 0
- 2013, Wrzesień3 - 0
- 2013, Sierpień13 - 0
- 2013, Lipiec18 - 0
- 2013, Czerwiec15 - 0
- 2013, Maj18 - 0
- 2013, Kwiecień14 - 0
- 2013, Marzec2 - 0
- 2013, Luty2 - 0
- 2013, Styczeń2 - 0
- 2012, Grudzień2 - 0
- 2012, Listopad5 - 0
- 2012, Październik17 - 0
- 2012, Wrzesień16 - 0
- 2012, Sierpień12 - 0
- 2012, Lipiec15 - 0
- 2012, Czerwiec15 - 0
- 2012, Maj26 - 0
- 2012, Kwiecień19 - 0
- 2012, Marzec14 - 0
- 2012, Luty8 - 0
- 2012, Styczeń7 - 0
- 2011, Grudzień9 - 0
- 2011, Listopad14 - 0
- 2011, Październik18 - 0
- 2011, Wrzesień20 - 0
- 2011, Sierpień30 - 2
- 2011, Lipiec18 - 0
- 2011, Czerwiec30 - 0
- 2011, Maj26 - 0
- 2011, Kwiecień24 - 2
- 2011, Marzec18 - 0
- 2011, Luty9 - 0
- 2011, Styczeń7 - 0
- 2010, Grudzień2 - 0
- 2010, Listopad22 - 0
- 2010, Październik22 - 0
- 2010, Wrzesień20 - 0
- 2010, Sierpień27 - 0
- 2010, Lipiec34 - 0
- 2010, Czerwiec30 - 0
- 2010, Maj34 - 0
- 2010, Kwiecień34 - 0
- 2010, Marzec29 - 0
- 2010, Luty9 - 3
- 2010, Styczeń12 - 4
- 2009, Grudzień16 - 3
- 2009, Listopad21 - 0
Dane wyjazdu:
151.61 km
11.90 km teren
06:34 h
23.09 km/h:
Maks. pr.:53.83 km/h
Temperatura:25.0
Rower:Pęknięty Gary
do Kazimierza
Sobota, 22 maja 2010 · dodano: 22.05.2010 | Komentarze 0
Centrum – Węglinek – Marynin – Tereszyn – Babin – Zosin – Stasin – Palikije – Maszki – Nowy Gaj – Nałęczów – Wąwolnica – Rąblów – Rzeczyca – Jeziorszczyzna – Kazimierz Dolny – podjazd Zamkową – 824 – 830 – Celejów – Rąblów – Wąwolnica – Nałęczów – Nowy Gaj – Wojciechów – Palikije – Motycz Leśny – Pawlin – Radawiec Mały – Tereszyn – Węglinek – ścieżką do CentrumCzwarty dystans powyżej setki w tym roku i moja „życiówka”. Myślę, że spokojnie zrobiłbym dzisiaj 180 km, gdyby ominąć wszystkie fragmenty terenowe i podjazdy. Ale przecież nie o to w tym wszystkim chodzi. Dwusetka poczeka jeszcze z miesiąc:) Trasa miała być objazdem przyszłotygodniowej Skandii, ale już na początku się zgubiłem, więc po prostu pojechałem sobie asfaltowo-terenowo do Kazimierza. Trasy maratonu przejechałem pewnie z 10-15%. W drodze powrotnej niestety przez przypadek trafiłem na drogę 824 i 820, na szczęście ruch dzisiaj był mały (część dróg dojazdowych do Kazimierza jest zamknięta ze względu na powódź). W samym Kazimierzu spokojnie, ludzi niewiele, w okolicach starówki powodzi nie widać. Można nawet pomyśleć, że klika kilometrów dalej nic szczególnego się nie dzieje. Nad samą Wisłą nie byłem, kręciło się tam trochę strażaków i działały jakieś pompy. Przejechałem tylko przez rynek i dalej podjazd Zamkową.
Ogólnie wyjazd udany, znalazłem kilka fajnych fragmentów terenowych, no i mam już „sto pięćdziesiątkę”:)

Droga do Nałęczowa© maciekkk

Okolice Kazimierza© maciekkk

Pod Wojciechowem© maciekkk
Kategoria 150-200

